.

.

środa, 6 maja 2015

Z cyklu slow life/slow food: Kawa gotowana

Pragnę się z wami podzielić przepisem na wyjątkową kawę gotowaną – tak, tak… GOTOWANĄ  nie z ekspresu, nie zalewaną wrzątkiem. Dla niektórych to pewnie żadna nowość, ale większość osób tego rodzaju kawy jeszcze nie próbowała. Prawdziwi koneserzy kawy wyczują różnice smakową tak przyrządzonej kawy.
Kawa zaparzana, czyli zalewana wrzątkiem, na krótko usuwa zmęczenie, sprzyja wysiłkowi intelektualnemu ale jednocześnie przyspiesza bicie serca, wzmaga zawroty głowy i często wywołuje zaburzenia przewodu pokarmowego. Kawa parzona w ekspresie ma łagodniejsze działanie i wywołuje mniejsze w skutkach objawy. Natomiast kawa gotowana, ma naturę rozgrzewająca (zwłaszcza, że gotujemy na wolnym ogniu), łagodzi zmęczenie, pobudza całe ciało, jest dobrze tolerowana przez osoby z problemami żołądkowymi i jelitowymi. Jest wskazana przy kaszlu i przeziębieniach.

Sposób przyrządzenia:
– do małego garnuszka wlewamy 200 ml wody i czekamy aż woda się zagotuje;
– po zagotowaniu zmniejszamy ogień i wsypujemy 1-2 łyżeczki kawy (przez pojęcie kawy mam na myśli kawę mieloną, nie rozpuszczalna – kawę rozpuszczalną nie przyjmuję za kawę), według uznania dodajemy także szczyptę cynamonu, kardamonu i imbiru – gotujemy 2 minuty;
– słodzimy łyżeczką miodu;
– nie dodajemy mleka, gdyż to utrudnia trawienie kawy;


Smacznego życzy Pollyanna
źródło: „Filozofia zdrowia” Anna Ciesielska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz